Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


15.04.2014

poezja nie święta czyli najazd poetów na Częstochowę

Jak mnie znacie, to wiecie,że rzadko jeżdżę, a na spędy to prawie wcale, ale jakże odmówić, gdy prosi twój wydawca? Jakże odmówić, gdy tak zacne towarzystwo? Nie odmówiłam i nie żałuję.
Dzięki współczytaczom i organizatorom zaliczyłam (jak do tej pory) najciekawszy, najsympatyczniejszy i najbardziej owocny weekend w tym roku, co (mimo, że dopiero kwiecień) trudno będzie przebić.
Częstochowa przywitała nas słońcem, świetnym towarzystwem i klimatem dla poezji tak przychylnym, że rzadko się to zdarza. Takie czasy, że po 10 latach internetowej znajomości w końcu poznałam realnie kilka osób, spotkałam dawno nie widzianych znajomych, ale przede wszystkim nasłuchalam się wierszy, naśmiałam do rozpuku, nagadałam, aż szczęka bolała i naśpiewałam aż bolalo gardło. Zyskałam nową ksywkę, nowych znajomych i nowe inspiracje czyli generalnie plus dziesięć do zajebistości ;)
A tak dla odmiany serio: Magdo, Dawidzie - wielkie dzięki i szacun za ogarnięcie nas wszystkich - co było wyczynem nie lada - za uwagę nam poświęconą, zaangażowanie, które sprawiło, że czuliśmy się ważni, potrzebni i na miejscu :) Wielkie dzięki dla szacownych koleżanek i kolegów po piórze, których w końcu usłyszałam na żywo, m.in. Marta Kucharska, Radek Kobierski, Darek Pado, Paweł Lekszycki, Tomek Jamroziński, Marcin Zegadło, Tomek Ososiński, Rafał Różewicz, Tomek Dalasiński (strasznie duzo tych Tomków). Po raz kolejny cudnie było usłyszeć Krysię Myszkiewicz, Radka Wiśniewskiego,Omira Sochę, Kubę Sajkowskiego, Marka Koneckiego, Karola Samsela, Krzysia Schodowskiego, Darię Dziedzic, Jacka Kukorowskiego. Patrząc na zdjęcia zastanawiam się kto, jakim cudem i gdzie mnie tak złapał. Dawid - daruję Ci nawet wrobienie mnie z zaskoczenia w wypowiedź dla TV Katowice :) Nagadałam pierdół, bedziesz musiał to wziąć na klatę. A tak juz prywatnie - Krys, ogromnie się cieszę, że nie pojechałaś z rana ;) Gosiu - żałuję, że musiałaś tak szybko wracać, ale nadrobimy. Panowie Jamroziński i Zegadło - już się nauczyłam że tylko jeden z Was ma na imię Marcin, co więcej wiem który :) ale w sumie to ładne imię, więc Tomku się na mnie nie obrażaj :) Omir i Aldona - dzieki za cudną podróż i przygarnięcie :)
I to by było na tyle odczuć subiektywnych, czas na prezentację najedźców, będę wrzucać codziennie po jednym :)
Jakby mnie kto pytał, Częstochowę polecam :)




7 komentarzy:

  1. Nie obrażam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie ten wywiad bym obejrzał :P

    OdpowiedzUsuń
  3. :) potwierdzam, wrażenia świetne, radość z zobaczenia tylu znanych już wcześniej poetów/poetek oraz poznania wielu wcześniej mi nieznanych, przynajmniej osobiście, bo przecież z reguły czytywanych. do następnego! Krys

    OdpowiedzUsuń
  4. a tymczasem w TV Częstochowa Magda zaprezentowała poezję współczesną w bardzo ludzki sposób ;) http://www.tvorion.pl/?action=show_news&idNews=15444

    OdpowiedzUsuń
  5. o jezusie, dobrze że to jednak TV Częstochowa przynajmniej zasięg mniejszy :D ale obciach!

    OdpowiedzUsuń