Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


01.07.2014

rondo



jestem mokry jak zwierzyna łowna, jak jebany bażant smutku
                                                                 
                                                                           Jakub Sajkowski


łzy deszczu kapią na parasol naszej miłości,
gdy wciąż mijam te same domy i ulice jak ujścia,
wylotówkę na Dakowy Mokre, w których ciotka
hodowała króliki i świnie. mogłam bez obaw

przeciągać dłonią po bezbronnych karkach,
karmić i patrzeć do woli na króliki i świnie,
miłość i śmierć, a łzy deszczu kapią
na parasol naszej miłości. kręcę się w kółko,

jest rzeźnia, obora, albo nawet chlew. jest
zawrót głowy i pręty klatek i jest krzyk,
bo zawsze coś krzyczy, zawsze ktoś otwiera
i zamyka, ktoś kręci, a łzy deszczu kapią.


MG 07.2014






6 komentarzy:

  1. Parasol miłości... coś co chroni przed...

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie Pawle, choć tu akurat cytat z Kuby wyjaśnia dlaczego tak i skąd ta metafora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lirycznie pojechałaś Madziu :)
    Raf

    OdpowiedzUsuń
  4. usiłuję wyjechać z ronda Raf :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) kiss

    znam te werbelki, te łzy

    OdpowiedzUsuń
  6. no to wiesz o co chodzi dzięki

    OdpowiedzUsuń