Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


13.08.2014

But the world has got him down on his knees



carpe diem

roztwór rivanolu, prawa strona twarzy
w kolorze renklody, a następnym razem
ty patrz jak upadasz i wyciągaj ręce
zanim czule przytulisz chłodny, szorstki beton.

roztwór altacetu, prawa strona uda
w kolorze węgierki, a John Keating umarł
na siedząco, na pasku. miedzy piekłem a niebem,
futryną a drzwiami. lekki zgrzyt w kosmosie,

roztwór etanolu, bo nie można wiecznie
żyć z takim uśmiechem. po prostu, na krześle
wyciągam sobie szwy, potem co godzinę
wpisuję kod captcha, żeby się połączyć.


MG 13.08.2014







6 komentarzy:

  1. Magda, bardzo dobry wiersz. dla takich tekstów warto pisać. i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  2. A - dzięki, wylazł ze mnie niczym obcy dziś rano

    OdpowiedzUsuń
  3. rivanol + altacet + etanol = poema!

    OdpowiedzUsuń
  4. plus smierc, bo nic tak wiersza nie ozywia, jak trup

    OdpowiedzUsuń
  5. trup powinien być w każdej szafie :)
    Raf

    OdpowiedzUsuń
  6. w tym wypadku Raf wolałabym, żeby jednak nie było

    OdpowiedzUsuń