Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


30.03.2015

FESTIWAL POZNAŃ POETÓW 18 - 23 MAJA 2015




18 V 2015 (PONIEDZIAŁEK)
g. 10-14: POEZJA 21 WIEKU. SESJA O POEZJI (JUŻ) OBECNEJ I (NADAL) NIEZNANEJ
Scena Nowa
g. 16.30-18: CZAS WYWROTOWCÓW: KONRAD GÓRA, KIRA PIETREK
Prowadzenie: Joanna Orska
Scena Nowa
g. 18-19.30: WIECZÓR WŁOSKI: VALERIO MAGRELLI
Prowadzenie: Jarosław Mikołajewski
Sala Wielka
g. 20: POZNAŃSKA NAGRODA LITERACKA
Sala Wielka / wstęp – zaproszenia


19 V 2015 (WTOREK)
g. 10-14: POEZJA 21 WIEKU. SESJA O POEZJI (JUŻ) OBECNEJ I (NADAL) NIEZNANEJ
Scena Nowa
g. 16.30-17.30: JAK ŻYĆ BEZ AWANGARDY (PANEL KRYTYKÓW): KAROLINA FELBERG, ANNA KAŁUŻA, DOROTA KOZICKA, ALINA ŚWIEŚCIAK
Prowadzenie: Joanna Roszak
Scena Nowa
g. 17.30-18.30: WARTE POZNANIA: MAGDALENA GAŁKOWSKA, PAULINA KORZENIEWSKA, JOANNA ŻABNICKA)
Prowadzenie: Emilia Przeor i Karol Francuzik
Scena Nowa
g. 19-20: CZYTANIE: ANDRZEJ SOSNOWSKI
Sala Wielka
g. 20-21.30: WIECZÓR NIEMIECKI: RENATE SCHIMDGALL, JAN WAGNER, RON WINKLER
Prowadzenie: Tomasz Ososiński
Sala Wielka


20 V 2015 (ŚRODA)
g. 10-14: POEZJA 21 WIEKU. SESJA O POEZJI (JUŻ) OBECNEJ I (NADAL) NIEZNANEJ
Scena Nowa
g. 13-14.30: Wykład o Tadeuszu Konwickim – prof. Przemysław Czapliński
Pokaz filmu „Przechodzień” (reż. Andrzej Titkow, 1984)
Sala Kinowa / bilety: 2 zł
g. 16.30-17.30: ROZDZIELCZOSĆ CHLEBA: KAMIL BREWIŃSKI, ŁUKASZ PODGÓRNI, MACIEJ TARANEK
Prowadzenie Maja Staśko
Scena Nowa
WIECZÓR BAŁKAŃSKI
g. 18-19: BOŻIDAR JEZERNIK: WYKŁAD
g. 19.30-20.30: DUBRAVKA DJURIĆ, KRESIMIR BAGIĆ
Prowadzenie: Magdalena Koch, Krystyna Pieniążek-Markovic
Sala Wielka
g. 21-22: CZYTANIE: EUGENIUSZ TKACZYSZYN-DYCKI
Sala Wielka


21 V 2014 (CZWARTEK)
g. 13-14.30: Wykład o Stanisławie Barańczaku – prof. Paweł Próchniak
Pokaz filmu „Obywatel B.” (reż. Marek Nowakowski, 1990)
Sala Kinowa / bilety: 2 zł
g. 15-16: TOM HEALY: „Poezja polska w Ameryce” (wykład w jęz. ang., tłumaczony na jęz. polski)
Sala Prób
g. 16.30-18 MÓWI KAPITUŁA
FINAŁ KONKURSU IM. K. JANICKIEGO: PREZENTACJA WIERSZY NOMINOWANYCH I LAUREATA
Prowadzenie: Krzysztof Hoffmann
Scena Nowa
g. 18.30-19.30: TAJNE KOMPLETY (1): PIOTR JANICKI, KLARA NOWAKOWSKA, ANDRZEJ NIEWIADOMSKI, Prowadzenie: Marcin Jaworski
Scena Nowa
g. 20-21: WIECZÓR HISZPAŃSKI: PABLO GARCIA CASADO
Prowadzenie: Marcin Kurek i Hanna Steppa
Sala Wielka
g. 21.15-22: CZYTANIE: JANUSZ RUDNICKI
Sala Wielka


22 V 2015 (PIĄTEK)
g. 11 TOM HEALY (warsztat poetycki – w jęz. angielskim)
Sala Prób
g. 13-14.30: „NA WIEŻY BABEL” – przedpremierowy pokaz filmu- interpretacji wiersza Wisławy Szymborskiej, reż. Maria Wróż-Prusiewicz
Film z udziałem m.in.: Krystyny Jandy, Danuty Stenki, Krzysztofa Globisza, Pawła Deląga, Grażyny Wolszczak, Lesława Żurka, Tomasza Stockingera, z muzyką Joachima Mencla.
www.BabelFilm.pl
INTERPRETOWAĆ OBRAZEM – dyskusja o filmie z udziałem reżysera i autorki scenariusza: Marii Wróż-Prusiewicz oraz Joanny Roszak i Pawła Próchniaka
Sala Kinowa / bilety: 2 zł
g. 15-17: POPOŁUDNIE HEROSÓW (MECZ PIŁKARSKI POECI KONTRA KRYTYCY)
g. 17.30-18.45: TAJNE KOMPLETY (2): AGNIESZKA KŁOS, JACEK BIERUT, DAREK FOKS, KAROL MALISZEWSKI
Prowadzenie: Maria Magdalena Beszterda
Scena Nowa
g. 19-20.30 TOM HEALY
Prowadzenie: Inez Okulska i Weronika Szwebs
Sala Wielka
g. 21 POZNAŃSKI SLAM
Prowadzenie: Maciej Mikulewicz i Roman Franczyk
Dziedziniec Zamkowy


23 V 2015 (SOBOTA)
g. 11-19: WYSTAWA IWONY CHMIELEWSKIEJ
Sale 102-104
g. 13 warsztat dla dzieci na wystawie Iwony Chmielewskiej

g. 11- 17: ULICA KSIĄŻEK – ul. Św. Marcin i okolice
g. 12: AKCJA AFIRMACJA (DZIAŁANIE WOKÓŁ PUSTEGO COKOŁU ADAMA MICKIEWICZA) – Adam Kaczanowski i Szczepan Kopyt
g.11-17 uliczne stragany antykwariuszy
g. 11-12 WIERSZE DLA DZIECI: JACEK PODSIADŁO
Sala Prób
g. 15-17 manifestacje nałogowych czytelników
g. 15 pokaz filmu „Antykwariat”, reż. Maciej Cuske
Sala Kinowa
g. 15-17 „przyTARGaj książki” – akcja wymiany książek
g. 16-17 czytanie na ulicy

g. 12 – SALON POETYCKI (Stanisław Barańczak)
Teatr Muzyczny

WIECZÓR UKRAIŃSKI
g. 18-20 LUBOW JAKYMCZUK, OSTAP SLYWYNSKI
prowadzenie: Ryszard Kupidura
Sala Wielka

ga. 20.30: „Kiedy po wszystkich była egzaminach…” KONKURS NA WIERSZ MIŁOSNY – DWA LATA PÓŹNIEJ Hol Balkonowy

ZAPRASZAMY

20.03.2015

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 36


czyli: apel Piotra Groblińskiego z okazji Światowego Dnia Poezji

Tak się składa, że  dzień 21 marca uznano za Światowy Dzień Poezji. Co poezja porabia w tym dniu - nie wiem, podejrzewam, że niestety to samo, co w innych, nieświątecznych, czyli leży odłogiem.
O tym dlaczego poezja leży odłogiem pisałam nie raz, nie dwa. Nie raz, nie dwa pisali również inni, temat został (wydawałoby się) wyeksploatowany. Tymczasem łódzki poeta, wydawca, redaktor i animator kultury Piotr Grobliński na stronach Kalejdoskopu Kulturalnego Reymont apeluje m.in. tymi słowy:

"Proszę: po prostu weźcie 10 złotych, przyjdźcie 20 marca, w wigilię Światowego Dnia Poezji, do Łódzkiego Domu Kultury i kupcie sobie jakiś tomik. Od 10.00 do 18.00 będę na Was czekał z trzydziestoma propozycjami wydawnictwa Kwadratura. Wiem, nie wszystkie są dobre, nie wszystkie są ładnie wydane i mądre. Ale coś się przecież da wybrać. Po prostu kupcie i spróbujcie przeczytać! W ramach święta, dla żartu, na prezent dla wuja. Nie wiem, po co - w najgorszym razie kupcie i wyrzućcie, jeśli Wam się nie spodoba."

Apel to przyznam dość rozpaczliwy i niestety szczerze wątpię, by odniósł jakiś skutek, a nawet jeśli przyjdzie dziesięć osób i każda z nich wyda 10 zł na poezję to i tak niewiele to zmieni. Nie oszukujmy się - to niczego nie zmieni, bo nie tędy droga. Droga wiedzie przez pracę u podstaw, przez uświadamianie społeczeństwu, że poezji potrzebuje, przez edukację, uwrażliwianie na słowo itd. itp. Tylko wtedy, gdy ktoś odczuje potrzebę wydania 10 zł na tom wierszy, tak, wtedy to będzie miało sens.
Może teraz moi koledzy i koleżanki po piórze się oburzą, uznają, że kalam własne gniazdo, podcinam gałąź, na której siedzę, jak zwał, tak zwał, ale nie mogę podpisać się pod tym apelem.

"Ludzie przestali kupować książki poetyckie. Nawet na festiwalach nie ma sensu ustawiać stoisk - każdy z uczestników ma w torbie kilka egzemplarzy swojego tomiku i tylko nim jest zainteresowany. Ewentualnie może się wymienić, ale na pewno nie kupić." - pisze dalej Piotr w swoim apelu.
Owszem, to akurat prawda, sama niejednokrotnie wymieniałam się swoimi książkami za cudze tomy, ale od pewnego czasu stosuję zasadę, że kupuję tomy poezji kolegów i koleżanek, i że sprzedaję swoje, bo nie rozumiem, jak można  zachęcać do kupowania poezji zwykłego czytelnika podczas, gdy nie robią tego sami poeci? Oczywiście nikt nie zabrania podarować komuś książki, w drugą stronę też nie przesadzajmy, natomiast znam niewielu poetów, którzy za tomiki swoich kolegów płacą. Narzekamy, że poezja się nie sprzedaje, że nasze książki "nie idą", a sami się do tego przyczyniamy. Prawda jest brutalna: ja nie kupię, to mnie też nie kupią, bo do poziomu, na którym poezja jest towarem tak reklamowanym, jak inne dobra jeszcze nie dotarliśmy i zapewne nigdy nie dotrzemy. Inna sprawa, to wspomniana przeze mnie "reklama", o której pisałam w poprzednim poście na blogu, posługując się cytatem z wypowiedzi Arturo Pereza - Revertego.
Jeszcze inna sprawa to fakt, że akurat Łódź i jej środowisko literackie robi dla poezji więcej, niż inne miasta i to nie tylko dla "swojej" poezji i za to im chwała.
Ja się co prawda pod apelem w 100% podpisać nie mogę, ale mogę go przekazać dalej, ku Waszej lekturze i refleksji. W końcu każdy ma swój rozum - ufam w to nadal mimo wszystko.

apel Piotra Groblińskiego - tutaj

MG




17.03.2015

spray, kałasznikow i współczesna sztuka


" [...] Ostatnimi czasy sztuka się zmieniła. Stała się elementem rynkowym, czymś niemającym żadnego związku z prawdziwą sztuką. Jeśli stoi za tobą wpływowy koncern medialny, wpływowy marszand lub wpływowy krytyk sztuki,możesz stać się artystą z dnia na dzień. Sama twórczość jest tu najmniej istotna, liczy się marka, jako znak handlowy, nazwisko artysty wyświęconego przez rynek i grupy wpływu. [...] Dzisiejsza sztuka nie opiera się więc na twórczości, lecz na medialnym poparciu dla danego artysty. Dzięki temu tacy oszuści jak na przykład Damien Hirst mogą sprzedawać swoją twórczość - ucięty łeb krowy lub rekina w wannie - za tysiące albo miliony euro. 
Każdy bęcwał może zostać wyświęcony na artystę.[...]"

Arturo Perez - Reverte GW Magazyn Świąteczny 14-15 marca 2015



Arturo Perez - Reverte - współczesny pisarz hiszpański. Przez 21 lat był reporterem wojennym, od 25 lat pisze powieści m.in. "Klub Dimas", "Królowa południa", "Batalista", "Dzień gniewu". Własnie ukazała się jego najnowsza powieść pt.: "Cierpliwy snajper"




07.03.2015

Sajko i Gała w ARSENALE






"W Arsenale dzień kobiet trwa tydzień! Przeczytajcie wypowiedzi poznańskich pisarzy i pisarek, recenzje, biografie! Wszystko będzie krążyło wokół literatury i kobiet. Codziennie będziemy publikować kolejną dawkę.".

Tak ładnie reklamuje Księgarnia Arsenał literackie wynurzenia rozmaitych typów, w tym odcinku Sajko i ja.



http://arsenal.pl/page/tydzien-kobiet

ZAPRASZAMY DO LEKTURY




ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI - GNIEW


fragmenty:

[...]Właśnie doszła do wniosku, że była do bani już w momencie narodzin. Ponieważ wcześniej miała całe dziewięć miesięcy, żeby oddalić się od perfekcyjnej siebie. Tak to sobie wyobrażała, że może jeszcze w chwili poczęcia wskazówka na jej manometrze na boskiej tablicy stała pośrodku zielonego pola i nagle drgnęła zupełnie nie w tę stronę co trzeba. Nie na tyle, żeby była chora, upośledzona czy głupia - nic z tych rzeczy. Po prostu wskazówka drgnęła i przesunęła się z zielonego na pomarańczowe. I kiedy pierwsza komórka - kto wie, może jeszcze naprawdę fajna - podzieliła się na dwie, to były to dwie pierwsze części niedoskonałej jej. 
Potem już poszło z górki i w momencie narodzin składała się z tak olbrzymiej ilości parszywych komórek, że szkody były nieodwracalne. [...]

[...] No własnie, małe oczka. Ciężko je ukryć. Włosy od biedy można jeszcze ufarbować i ułożyć, wąskie usta powiększyć, spiczaste uszy zakryć. Ale małe oczka? Nie było takiego makijażu, który by zamienił te schowane głęboko w oczodołach ślipka w piękne migdałowe oczy. Takie oczy, które by ją ocaliły, żeby mogli mówić: w sumie nic specjalnego, ale te oczy, no naprawdę z przodu stała , jak Bozia dawała. Cóż, nie stała z przodu. [...]




Zygmunt Miłoszewski "Gniew" Wydawnictwo WAB 2014