Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


07.03.2015

ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI - GNIEW


fragmenty:

[...]Właśnie doszła do wniosku, że była do bani już w momencie narodzin. Ponieważ wcześniej miała całe dziewięć miesięcy, żeby oddalić się od perfekcyjnej siebie. Tak to sobie wyobrażała, że może jeszcze w chwili poczęcia wskazówka na jej manometrze na boskiej tablicy stała pośrodku zielonego pola i nagle drgnęła zupełnie nie w tę stronę co trzeba. Nie na tyle, żeby była chora, upośledzona czy głupia - nic z tych rzeczy. Po prostu wskazówka drgnęła i przesunęła się z zielonego na pomarańczowe. I kiedy pierwsza komórka - kto wie, może jeszcze naprawdę fajna - podzieliła się na dwie, to były to dwie pierwsze części niedoskonałej jej. 
Potem już poszło z górki i w momencie narodzin składała się z tak olbrzymiej ilości parszywych komórek, że szkody były nieodwracalne. [...]

[...] No własnie, małe oczka. Ciężko je ukryć. Włosy od biedy można jeszcze ufarbować i ułożyć, wąskie usta powiększyć, spiczaste uszy zakryć. Ale małe oczka? Nie było takiego makijażu, który by zamienił te schowane głęboko w oczodołach ślipka w piękne migdałowe oczy. Takie oczy, które by ją ocaliły, żeby mogli mówić: w sumie nic specjalnego, ale te oczy, no naprawdę z przodu stała , jak Bozia dawała. Cóż, nie stała z przodu. [...]




Zygmunt Miłoszewski "Gniew" Wydawnictwo WAB 2014


2 komentarze:

  1. Przeczytałem Bezcennego, Uwikłanie i zaczynam Ziarno. Córeczka mówi, że każda kolejna o prokuratorze jest gorsza. Prawda to?

    OdpowiedzUsuń
  2. ja przeczytałam Ziarno i Gniew i wg mnie świetne obie :) jeśli chodzi o Uwikłanie to widziałam jedynie film, jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń