Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


17.04.2015

"GOOGLE TRANSLATOR" - NOWA KSIĄŻKA JAKUBA SAJKOWSKIEGO




Niezwykle miło mi donieść, iż doczekaliśmy się w końcu drugiej książki Kuby, nie ukrywam bardzo oczekiwanej przeze mnie, zwłaszcza, że miałam okazje poznać ten materiał wcześniej i od początku byłam ogromną entuzjastką tego tomu.
Wydawcą jest Dom Literatury w Łodzi ISBN 978-83-62733-24-8.

Kilka słów o książce napisała Wioletta Grzegorzewska:

Gdyby ktoś zadał mi pytanie, które pojawia się w jednej z poetyckich piosenek Jakuba Sajkowskiego: „Poezja to szampan czy korki”, opowiedziałabym: w przypadku tego poety poezja to szampan. Jego wiersze buzują i momentami wywołują nawet zawrót głowy, i choć można odczuwać pewien dyskomfort i przesyt podczas czytania, zmagać się z nadmiarem konkretów, szczegółów czy cytatów z języka angielskiego i rosyjskiego, to jednak wiersze Sajkowskiego nie są tylko „ławicą egzotycznych ryb”, niosą coś więcej, wzruszają czytelnika i poruszają wyobraźnię. Po czterech latach od debiutanckiego tomu pt. "Ślizgawki" poeta przedstawia zbiór jeszcze ciekawszych, bardziej przemyślanych, spójnych i skondensowanych liryków. Warto się zgubić w nich i w ich języku na dłużej.


Trzy wiersze z tomu: 



 *** (Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec…)

Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec.
Odchodzi kora, plastry. Blokowisko tyczek.
Ja mógłbym być oparciem, czym ty będziesz? Mięsem?
Łuską? Strąkiem grochu? Zaczyna się. Licznik

pęka jak termometry, jak domy winniczków.
Dochodzi rtęć czy ciepło? Czekamy, stoimy –
dziury po ślimakach obnażają wszystko.
Puste deski oberży, liście oberżyny.

Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec,
ostatnie porachunki. Mamy zdarte głosy.
W dniu, kiedy się rodzisz, jest akurat pełnia,
moja matka się krztusi pierwszym papierosem.





Tryb samolotowy włączony


Tak cię kocham, że dla ciebie pewnie kiedyś skasuję konto na Sympatii,
ale na razie jadę na rowerze w deszczu,
jestem mokry jak zwierzyna łowna, jak jebany bażant smutku,

jak kura o imieniu Giselle, co ma zielone oczy jak nie-kura,
żona Celane'a, którą ten szaleńczo zaatakował nożem.
Co poeta może zrobić z włócznią? Polować

na okazje w mieście z największą powierzchnią
galerii handlowych na mieszkańca? Siedzę w Poznań City Center,
leki na nadciśnienie

popijam kawą i napojami energetycznymi. Potem tłoczę się
w pociągu z innymi rowerzystami, właścicielami psów.

Pies grzeje, nie odwzajemniam uczucia,
depcząc ogon, myląc ze swoim paskiem od plecaka.
Dziewczynie która stoi ode mnie w tej samej odległości
co ty, gdy pijana przystawiałaś się do mnie poprzedniego wieczoru,

mimowolnie patrzę w ekran, łączy nas wygląd ikonki
informującej o nieodebranych połączeniach.





Biała śmierć i surowe mięso.

          - MMB

Biała śmierć, powiedział mi kardiolog, dając znaczenie
kostkom cukru wkładanym do kawy. Ale nadal
nie mogę się dobudzić. Musiałaś przyjść

ze schabem dla kota w torebce, spytałaś: przechowasz mi?
Oczywiście zapomniałaś o nim, i tak zostałem
z fragmentem cudzego ciała w lodówce. Makabryczna sprawa,

coś trzeba z tym zrobić, nie może się zmarnować. Śpisz?
Najgłupsze pytanie świata, a mimo to trudno o klarowną odpowiedź.

No więc mały retusz: "Biała śmierć i surowe mięso",
jak tytuł głupiego horroru, wreszcie ciśnienie skacze. Zabijamy czas

jedząc, pijąc, potem wsiadamy do taksówki, któreś z nas
całuje się z taksówkarzem. Taksówkarz jakoś to lubi.
Wywozi nas gdzie bądź.



Polecam gorąco Waszej uwadze.

9 komentarzy:

  1. Nie bądź bezpieczny, poetka pamięta ;) :*
    Poeta też (fejsbók już wie, ty teraz też, iż wymieniłem Cię z nazwiska w publicznych podziękowaniach, zasłużonych, za spoglądanie na wiersze i wersje i prawersje ;)), jak również "Rozbicie..." ma nad tekstem Twoje inicjały, plus jeszcze jeden wiersz, a dwa kolejne (co najmniej) mają je w domyśle ;) Egzemplarz odłożony, dostaniesz z łapki do łapki, z dziejową dedykacją ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to dzięki za podziękowania, rzucanie okiem to była wielka frajda, polecam się na przyszłość :) na egzemplarz już się cieszę i trzymam kciuki za sukces tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jednak czekam na Pani nowy tomik.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. będzie, choć nie wiem, czy jest na co czekać :) mozna czekać czytając Kubę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli komuś bardziej styka poezja Gałkowskiej, to z nie byle kim przegrywam o uwagę czytelniczą ;)

    Ale żarty na bok, nie ma wygranej, nie ma przegranej, jest cudowna różnorodność, można czytać różne książki po kolei, a nawet kilka na raz :)
    Nie mnie oceniać wartość swojej poezji, ale nieśmiało zapraszam. Może się Pan/Pani przekona, choć zagwarantować tego nie mogę :)

    Kuba Sajkowski

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekać można, czytając Bargielską, Elsnera, Kaszubę (!), Słomczyńskiego, Dąbrowskiego i całą masę innej poezji współczesnej. :) Po takich namowach na pewno bliżej zapoznam się też z twórczością Pana Kuby. Nie jest to do końca moja bajka, ale w sumie tyle rąbek został uchylony i mogę się miło zaskoczyć. A nawet więcej.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. polecam poezję Kuby z czystym sumieniem, najwyżej potem można mnie opierdzielić, ale nie sądzę, żeby tak się stało :)
    nad swoja książką dopiero rozpoczynam nasiadówkę, więc to zapewne potrwa dobrych kilka miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kaszuba i Elsner (pierwsza - jeden z lepszych debiutów ostatniego roku; drugi - jeden z lepszych debiutów wielu ostanich lat) to świetne wybory czytelnicze, stojące wszakże dość daleko od tego, jakimi ja sam środkami operuję. Najbardziej cieszą, niemniej, czytelnicy którzy się przekonują do, zatem jeśli próba przekonania się zostanie podjęta, to już mi będzie miło, a jeśli będzie to próba nieudana, to żadna dziejowa tragedia się wszakże nie wydarzy, najwyżej będzie można sensownie pogadać o tym, dlaczego nie stykneło :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja chętnie taką sensowną dyskusję poczytam, a zwłaszcza, jesli odbędzie się tutaj :) nawet wezmę udział :)

    OdpowiedzUsuń