Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


12.04.2015

Opłaca się znaleźć swój język i swojego odbiorcę.- wywiad z prof. Piotrem Śliwińskim


"Przez środowisko literackie rozumiemy wszystko, co związane ze współczesną prozą, poezją, eseistyką, ale i z wydawaniem, popularyzacją i badaniem literatury. Jeśli wziąć pod uwagę takie właśnie, szerokie spektrum, to nie ma powodów do narzekania. Sporo tu pisarzy, choć niezbyt wielu pierwszoplanowych. Chcę być dobrze zrozumiany - nikomu nie odmawiam osiągnięć, stwierdzam jedynie, że Różewicz, Miłosz, Szymborska, Herbert, ale także Zagajewski, Sommer, Sosnowski, Świetlicki, Dycki itd. nie żyli i nie żyją w Poznaniu. Podobnie z prozaikami.[...]

cały wywiad tutaj : http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/news/rozmowy,c,7/bez-nich-poznania-nie-ma,79874.html


Piotr Śliwiński - jeden z najwybitniejszych znawców polskiej literatury współczesnej, wielki autorytet w dziedzinie poezji. Profesor Instytutu Filologii Polskiej UAM. Pomysłodawca festiwali Poznań Poetów i Festiwal Fabuły. Wieloletni przewodniczący kapituły Nagrody Literackiej Gdynia, juror wielu innych nagród literackich. Autor licznych książek krytycznoliterackich.


1 komentarz:

  1. nie ukrywam, że cieszy mnie świadomość, że jednak istniejemy jakoś na mapie literackiej, nawet bez spektakularnych sukcesów, znanych nazwisk, brylowania na salonach. rzeczywiście bywamy "trudni" i nie integrujemy się tak, jak wcześniej, wg mnie brakuje osoby, która by poznańskie środowisko spięła w jedno, scaliła, ale z drugiej strony osobiście jakiejś większej potrzeby tego scalenia nie odczuwam. moim życzeniem jest tylko, by nasze miasto o nas pamiętało tak, jak inne miasta pamiętają o swoich twórcach. fajnie, że tak zaczyna się dziać.

    OdpowiedzUsuń