Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


12.05.2015

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 37





czyli: świeża krew poezji 

Dziś z niejakim rozbawieniem, ale zarazem i wzruszeniem przeczytałam artykuł o Poznaniu Poetów i tzw. "świeżej krwi" w poezji. Oba te uczucia towarzyszyły mi, gdyż niejako z rozpędu do owej "krwi" zostałam zaliczona.
Moim skromnym zdaniem - a Państwo blog mój czytający zapewne już wiedzą, że mam swoje skromne zdanie - na temat mojej domniemanej świeżości można by odbyć kilka przydługich polemik przy stosownej ilości napojów wyskokowych, a i tak nikt by mnie do niej nie przekonał :)

Pozwolicie, że zacytuję fragment artykułu:

"Tym, co różni Poznań Poetów od innych festiwali literackich, jest jego dwutorowość. Z jednej strony przysłuchujemy się tuzom polskiej sceny literackiej, a z drugiej, mamy okazję spotkać świeżą krew poezji – w tym roku m.in. Magdalenę Gałkowską, Paulinę Korzeniewską i Joannę Żabnicką. Literatki zaprezentują się w trakcie wydarzenia "Warte Poznania". Początkujący twórcy często nie mają jeszcze na koncie debiutu książkowego. Ten jest nagrodą w konkursie im. K. Janickiego, którego laureata lub laureatkę poznamy w trakcie Festiwalu."

Bardzo mnie cieszy, że do spółki z Pauliną i Joasią (zresztą spotkałyśmy się już wcześniej poetycko i nie tylko) stałyśmy się warte poznania, zwłaszcza, że jak niejednokrotnie zauważał prof. Śliwiński, Poznań nie jest miastem przesadnie literaturą "stojącym", czy w słowie pisanym szczególnie rozmiłowanym, ale poezja wywołuje pewien rodzaj uzależnienia i to zapewne stąd spore ilości ludzi na spotkaniach autorskich w trakcie Festiwalu. No dobrze, sama infekuję niepoetyckich znajomych wierszami, czy też raczej z grzeczności i sympatii do mnie, znajomi i przyjaciele sami się infekują :)
Sprostujmy więc co nieco: debiutowałam siedem lat temu w konkursie Bierezina, wydałam potem jeszcze jedną książkę i rok temu, po Tyskiej Zimie jeszcze jedną. Mam więc na koncie trzy książki.
Obecnie jako poetka warta poznania otrzymałam od Marszałka Województwa Wielkopolskiego stypendium artystyczne w dziedzinie kultury, które zamierzam wykorzystać po pierwsze na zrealizowanie pomysłu, który od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie, a mianowicie napisaniu książki o moim mieście, miejscach dla mnie ważnych i ludziach, którzy zainspirowali mnie do pisania i poszukiwania własnego języka, własnego punktu widzenia. Ci ludzie również są związani z Poznaniem, w związku z czym drugą częścią projektu jest cykl spotkań z tymi ludźmi i od razu uprzedzam, że będą to nie tylko poeci :) Książka z założenia i z projektu, który się wykluwa ma być miksem wierszy i prozy poetyckiej - próbuję sił w nowym gatunku, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Wracając do transfuzji, to tak naprawdę literacki krwiobieg Posen zasilam już od jakiegoś czasu i zawsze narzekałam, że Polska jest bardziej mną zainteresowana, niż rodzinne miasto. Tak, przyznaję, że nie raz marudziłam :) Teraz jednak tak się stało, że Poznań uznał mnie za poetkę, więc się cieszę i zamierzam pomachać Poznaniowi łapką już nie spod znaku "ja Wam pokażę", ale raczej "hej, fajnie, że jesteście". Bo właśnie skończyłam czterdzieści lat i już nie muszę nikomu niczego udowadniać, już nie muszę niczego udowadniać sobie, teraz zamierzam skorzystać z tej ilości mojego talentu, która pozwoli mi pokazać Wam moje miasto oczami laski z Dębca :)
Do zobaczenia na Poznaniu Poetów mam nadzieję.


Całość artykułu tutaj: http://www.kulturaupodstaw.pl/aktualnosci/576/swieza-krew-w-poezji.

ZAPRASZAM

4 komentarze:

  1. No patrz, 45 lat mieszkam w Paryżu i dopiero dwa miesiące temu okazało się, że mnie znają :D Tak jest wszędzie chyba, Magda. Kiedy się jest już profesorem, to się nie widzi niżej. Ja ostatnio doszłam do wniosku, że 50 proc poetów nie widzi innych piszących od siebie. Smutne. Ja czekam na knigę, pisz! Buź :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę racji masz z tymi poetami, pewnie dlatego, że poeta to jednak egoista i narcyz ;) trochę się widze jednak to poprawia, ja tam się uważnie rozglądam :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. tak, tak Doktorze tylko to nie będzie od razu powieść na miarę NIKE :)

      Usuń