Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


25.05.2015

trzy wiersze na nową rzeczywistość


Układy chaotyczne - JAKUB SAJKOWSKI

Najbardziej poetycka jest umowa o dzieło,
a dzieło jest układem dynamicznych skojarzeń,
więc jeśli jeż, to korona z cierni,
a jeśli Bóg, to z obrożą-zabawką.

Umowa o "dzieło", a może o "działo"?
Dlaczego mamusiu, po jednej stronie
ulicy jest tabliczka przystankowa "Armii Poznań",
a na przystanku powrotnym tej tabliczki nie ma?

Tak się czasem zdarza. Lecz nie ma "się zdarza".
Może Bóg zapomniał o okolicy za miedzą,
gdzie ulice bez nazw i psy bez obroży?
Armia Poznań dotarła tylko do tego momentu,

dalej teren prywatny i prywatne zniszczenia.


z tomu "Google Translator"



mała improwizacja - OLGERD DZIECHCIARZ

bez z góry ustalonego celu
i awaryjnego planu

mała kombinacja
udająca wielka improwizację

ale nawet my
główni aktorzy
nie dajemy się nabrać

mimo to schodzimy ze sceny
sami bijąc sobie brawo


z tomu "Przewrócona ósemka"



Kolumbiada [Jasna macierz] - PAWEŁ PODLIPNIAK

Tam, za morzami, nie będzie zapewne wcale tak straszne
To że się nie jest już nikim
W.H.Auden Morze i zwierciadło

Stąd trzeba uciekać, bo rześkie powietrze przegryza
nawet stal i kamień. Trucizna jest wszędzie,
gdzie stopę postawiła nasza jasna macierz
z ryjem pociętym w paski przez niegrzecznych chłopców.

Trzeba. Jednak boję się wyjechać w jakieś lepsze miejsce.
Wciąż mam przeczucie, że za późno, gdyż noszę w żyłach
zarazek, jad, który zabiorę aż na koniec świata,
gdzie jasna macierz wije gniazda dla swych chromych dzieci.

Może jest sposób, żeby mnie odkazić, zabić nie całkiem,
a potem poskładać w nowy kształt i nadać kierunek,
zanim utknę na brzegu, zanim jasna macierz uśpi fale.
Po drodze gubię resztki bieli i czerwieni.


z tomu "Madafakafares"



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz