Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


03.08.2015

trzy wiersze na sierpień


mijanie - DOMINIKA KASZUBA

kto cię postawił, wieżo z krwi i wody,
a teraz dziwi się twojej płynnej moralności?
wyrzucił na brzeg, na podmycie fal, żebyś budował
z pyłu i żwiru, przebijał patykiem tunele. nic tu po tobie
i nic przed tobą nie było podobne. badasz się na wszystkie strony
i choć są analogie, to na czyj obraz?

teraz jest ranek i szukasz jakichś znaków, rzeźbisz bożki, naczynia z drewna,
duraleksu - łatwiej je napełnić niż pustkę, i czytasz, ciągle czytasz,
przeczytałeś tyle książek i ciągle nie wiesz, kim jesteś, kiedy upleciesz sen,
dostaniesz odpowiedzi, ale żadnych pytań do nich, nic więcej.

z tomu "Domy pasywne" Stowarzyszenie Salon Literacki Warszawa 2014



i synu po pierwsze musisz wiedzieć - PIOTR PRZYBYŁA

i synu, po pierwsze musisz wiedzieć, co to jest smutek, nawet jeśli drag queen
stojąca obok nas żuje pyszną gumę pod tytułem jezzi - to właśnie jest smutek, ale
nie mów jej tego, poczekaj, aż przyjdzie tu kiedyś lew, z Radzynia Podlaskiego, co
w swojej paszczy ma ukryty gwiezdny pył, ale nic o tym nie wie - dosłownie nic, choć
krokodyl Filip puszcza do niego ciekawskie oczko (na rosole, cyklopa);

i synu wyobraź sobie, że mnie nie ma, tak na serio i na zawsze, a gdy krzyczysz:
"pobite gary", przychodzi do ciebie nie kto inny, jak tylko fioletowy nietoperz, który
potrafi mówić jedynie po chińsku (ewentualnie po czesku z chińskich akcentem,
bo jest programistą w wieku czterdzieści pięć plus), ale (o dziwo) tobie w ogóle
to nie przeszkadza - i to jest radość, mimo wszystko, to jest radość.

z tomu "Apokalipsa After Party" SPP Oddział w Łodzi, Dom Literatury w Łodzi 2015.



Pocztówka - KARINA STEMPEL

Wieża z kości słoniowej. Idziemy
brzegiem rzeki, woda jest taka sama
jak gdziekolwiek indziej
Zostawiamy wyraźne ślady, wieczorem
padał deszcz. Zapewne, tak
te nieprzespane noce kiedyś się skończą
Wpatrujemy się w łodzie kołyszące mgłę
Czy nie tego chcieliśmy? Masz zmęczone oczy
kiedy mówisz: nie ma
w tym miejscu nic stałego.

z tomu " Rok drewnianego konia" Wydawnictwo Amaltea Wrocław 2015



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz