Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


15.01.2016

David Bowie 1947-2016


Poniedziałek 10 stycznia 2016 przyniósł wiadomość dla mnie tak zaskakującą, że aż kuriozalną.
Zmarł David Bowie. Czegokolwiek bym tu nie napisała to i tak będzie za mało, a mądrzejsi ode mnie zrobili to już o wiele lepiej; ograniczę się więc do kilku słów o tym, kim Bowie był dla mnie osobiście.
Wychowałam się na kulturze i rocku lat 80-tych, na twórcach, dla których David był inspiracją, mistrzem, wzorem więc siłą rzeczy jako gówniara musiałam trafić i na jego twórczość.
Gdy ze swoimi czerwonym irokezem, potem fryzurą a la Robert Smith, przyodziana w dziwne ubranka, czytająca dziwne książki, słuchająca dziwnej muzyki w końcu na Niego trafiłam, to zrozumiałam dlaczego moi idole, a tym samym i ja podążamy radośnie ścieżką przez niego wytyczoną.
Charyzmatyczny, wyjątkowy, odważny, twórczy, wszechstronny - mogłabym tak jeszcze długo wymieniać.
Pożegnał się płytą "Blackstar", której słucham pisząc ten post, a która wyrywa mi serducho i powoduje skurcz żołądka.
Do zobaczenia Davidzie, gdziekolwiek to będzie.




1 komentarz:

  1. Z pewnością była to wiadomość zaskakująco smutna. Wiemy, że każdy z nas umrze, ale i tak śmierć jest zaskoczeniem. Niektóre gwiazdy nigdy nie doczekają się swoich następców. Może to i dla nas lepiej....

    OdpowiedzUsuń