Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


15.01.2016

DZIENNIK JAWNOGRZESZNICY 42


czyli o tym jak utknęłam w rzeczywistości niewirtualnej

Mamy już ku chwale ojczyzny naszej rok nowiutki jak terminarz z "Twojego Stylu", a mnie tu od prawie dwóch miesięcy nie było, na co (słusznie) niektórzy z Państwa zwrócili mi uwagę.
Sytuacja - jak na nasze czasy - jest dość nietypowa, gdyż utknęłam w rzeczywistości, która swą brutalnością zmusiła mnie do podjęcia dodatkowej pracy, w związku z czym nie tylko nie miałam czasu na pisanie bloga, ale nie miałam go czasem nawet na sen i jedzenie. Tego drugiego akurat nie żałuję, gdyż zjechałam jakieś 8 kilogramów i zostałam smukłą gazelą, owszem nieco podstarzałą, ale przynajmniej smukłą. W tym czasie w kraju naszym dokonała się rewolucja, przyszło nowe, nowe nazywa się "dobra zmiana" choć w zasadzie powinno nazywać się "totalny rozpierdol". Mamy równie nowego jak rok 2016 Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, choć osobiście uważam, że w ramach wspomnianej dobrej zmiany należałoby zmienić i nazwę resortu, na przykład na Ministra Poruty* i PISdzictwa Narodowego, bo ten pan tak pasuje do swojej funkcji jak ja do uniformu straży miejskiej.
Kultura dzieli się na właściwą i niewłaściwą, "dobra zmiana" czyści co się da z szybkością i skutecznością Xenny Extra, a sczyszczone społeczeństwo na śniadanie spożywa Smektę, po czym zapierdziela do roboty, bo ktoś mus zarobić na program 500 plus na każde dziecko oraz na wczesnych emerytów. Jak w takiej sytuacji oddawać się tworzeniu poezji zwłaszcza, gdy wbrew panującym nakazom i nastrojom jest się przynoszącą wstyd Polsce ateistką, wegetarianką i jeszcze cyklistką na dokładkę?
Ja się zacięłam, ja się zablokowałam, ja utknęłam w niedokończonych tekstach. Ament.
Z drugiej strony jeden z  moich kolegów po piórze, a przy okazji jeden z najciekawszych dla mnie współczesnych poetów książkę napisał, ale mu jej ci, co mieli wydać nie wydadzą, gdyż powiał wind of change i okazuje się, że pewnych tematów w poezji podejmować nie należy, gdyż dotowane ze środków publicznych wydawnictwo stawia to w niezręcznej sytuacji, bo choć owszem - obiecano - to jednak nie można, bo Minister Poruty zamknie kiesę na cztery spusty i nici z kapusty. Swoją drogą dobrze się stało, bo w takim wydawnictwie coś wydać to zwyczajny obciach, czułabym się jak kolaborant. Kolega jest tak świetnym poetą, że wyda gdzie indziej i wstydzić się nie będzie musiał.
Dla równowagi w przyrodzie oczywiście dotarły do mnie również wieści, że niektórzy koledzy i koleżanki po piórze już się prostytuują z nową władzą wdzięcznie nadstawiając dupska w nadziei na dotacje do stowarzyszeń i fundacji. Ostatecznie dupa nie szklanka no i nie mydło, to się nie wymydli.
Wracamy do czasów cenzury. Własnie dziś okazuje się, że mamy ustawę inwigilacyjną i taka na przykład policja może bez mojej zgody uzyskać dostęp do moich danych w internecie i na przykład zamknąć mi bloga. Może powinnam zacząć tego posta od "Szczęść Boże", ale prędzej zacznę pisać nędzne grafo, niż mnie jakakolwiek władza do czegokolwiek nagnie.
Czym się różni szczur od chomika? Tym, że chomik ma po prostu lepszy piar i dobrego piaru na ten nowy rok Państwu życzę, bo może się okazać, że nic więcej nam nie pozostanie.
HOWGH!

* poruta - w gwarze poznańskiej oznacza wstyd, obciach

8 komentarzy:

  1. a ja Ciebie miła moja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepszej Jawnogrzesznicy już dawno nie widziałem...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ufff chyba wracam do formy, a przynajmniej taką mam nadzieję :)

      Usuń
  3. Magda, pamiętaj, zawsze podeślę Ci paczkę jeśli oczywiście będzie można tam podsyłać paczki, to znaczy jeśli tam będziesz się "dobrze sprawowała". ustalmy tylko (zawczasu) co ma być w przewadze - pomarańcza czy ćmiki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ćmiki i pilnik w pomarańczach :)

      Usuń
    2. z pilnikiem może być problem :) może piknik w pomarańczach?

      Usuń
    3. pilnik musi być! wykombinuj jakiś składany, albo dużą pomarańczę ;)

      Usuń