Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


04.11.2016

wiersz na wkurwie

z reguły nie piszę wierszy "zaangażowanych", ale są granice.

cztery tysie

isnpired by Kazik

wstałam dziś jak zwykle o 5.15
z ponurym wyrazem na zaspanej kaście
włączyłam wiadomości, a tu co się dzieje?
naczelna konduktorka i konus szaleją.
płacić chcą niewiastom, gdy urodzą tego,
który się był począł z czynu lubieżnego.
ja codziennie gwałcę poezję współczesną,
a za moje cierpienie zapłacić mi nie chcą.

Beata, dawaj moje cztery tysie.
Beata, dawaj moje cztery tysie.
Beata, dawaj moje cztery tysie.
Beata, dawaj moje cztery tysie.

Krzyczy opozycja, drą się feministki
już trudno rozróżnić kto wydaje piski,
redaktory w radiu nie wiedzą do rzec
a tymczasem w sejmie trwa już gruby wiec.
poparli, uchwalili, a ja tutaj z wersem
walczę jak młoda matka z obsranym pampersem.
i w pocie czoła tworzę i po rymów porcji
staram się nie dokonać na wierszu aborcji.


Beata, dawaj moje cztery tysie.
Beata, dawaj moje cztery tysie.
Beata, dawaj moje cztery tysie.
Beata, dawaj moje cztery tysie.

ty kodowcu, co się buntujesz w weekendy
weź nas pod uwagę, nie dla czczej gawędy
to piszę, ale w trosce o dobro poety,
co przymiera głodem, dopalając pety,
dojadając kanapki po korpo menedżment,
już sprzedał po babci przechodzony segment,
poświęca się dla sztuki, żyły se wypruwa,
gdy Seba z pod garażu bezkarnie posuwa.

obiecałaś Beata hajs za donoszenie,
a ja noszę w sobie egzystencji drżenie
co mi przenika członki, dociera do mózgu,
a tam się wybija pod postacią bluzgów.
Beata, sama sobie donoś, co poczynasz,
a poecie zapłać, to jakoś wytrzyma
ten klimat idealnie jak z Monty Pythona,
zawsze ci zostaje jeszcze lobotomia.


Beata, dawaj moje cztery tysie.
Beata, dawaj moje cztery tysie.





2 komentarze: