Poeta to Atlantyk i lew w jednym. Gdy ten pierwszy nas pochłania, drugi nas pożera.
Jeśli ujdziemy kłom, nie ujdziemy falom.
Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje, jest zarazem bestią i powodzią. - Virginia Woolf


14.02.2017

wiersz na Walentynki


Kim jest ta dziwna nieznajoma? - RAFAŁ RÓŻEWICZ


Nie chcę Lwowa, nie chcę Wilna, tylko ciebie
w ustalonych granicach. Mimo że nie jestem rekinem
biznesu (czytaj: nie mam fory ani forsy) pływającym pod banderą
zachodnich korporacji - nowych dopisków w spisie

Międzynarodówek, oddzielonych grubą kreską przez rząd-
owe agencje PR - wysyłam ci oczko jak dyplomatyczną notę
i dzielę się buchem z zamykanej książki (trójkąt na drzwiach kibla
nie jest żadną trójcą), gdzie nagle się udaję, zrywając

nasze stosunki przerywane ruchem głowy, demontażem
wzroku - tak buduje się tarczę, co przechwytuje
szanse na osiągnięcie celu, jakim byłaś nawet z tym siniakiem,
co wydał się zdjęciem wcale nie z wakacji, więc gdy wracam na miejsce

by zobaczyć, że miejscu użyczyłaś pamięci o sobie i lekkiego
wgniecenia (jest jak upamiętniająca tabliczka), zamawiam
(bo co mogę zrobić) colę z lodem, by toczyły ze sobą zimną wojnę;
w szklance prawie jak w telewizji na co dzień (a naszą wojnę

przegrałem wraz z twoją ofensywą, szybko przełamałaś linię
obrony drzwi wejściowych). Gdzie teraz jesteś? Gdzie
zakładasz nogę na nogę? Ruchem tym wybijając godzinę "W",
co jest drogą do powstania, które pewnie gdzieś już jest tłumione

przez inne spodnie innego członka rodziny czasu i miejsca
(granice są po to, byś wiedziała, że się je przekracza).
Choć jestem zbyt leniwy, by dla ciebie sforsować Odrę.
Więc piszę wiersz, może jemu uda się kiedyś zagadać.


z tomu "Państwo przodem" Fundacja Duży Format Warszawa 2016



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz